Najciekawsze miejsca polowań na potwory w Wielkiej Brytanii - Enterprise Rent-A-Car | Enterprise Rent-A-Car

Najciekawsze miejsca polowań na potwory w Wielkiej Brytanii

Znakomita wyprawa dla kryptozoologów podróżujących po Wielkiej Brytanii. Obejrzyj 10 lokalizacji, w których zaobserwowano kiedyś tajemnicze zwierzęta

Cannock Chase, Staffordshire, UK
  • Podróżując po Brytanii, osoby interesujące się kryptozoologią, czyli poszukiwaniem i badaniem tajemniczych zwierząt, znajdą dla siebie naprawdę wiele atrakcji.

    Dr Karl Shuker jest zoologiem uznawanym w skali międzynarodowej za światowego eksperta w dziedzinie kryptozoologii (naukowego badania tajemniczych zwierząt, których istnienie lub tożsamość wymaga jeszcze formalnego potwierdzenia), a także zwierząt mitologicznych oraz obiektów powiązanych z anomaliami w przyrodzie.

  • Exmoor

    Przypadki napotkania dużych, czarnych, podobnych do pantery i brązowych, przypominających pumę kotów są zgłaszane na terenie całej Brytanii od dziesiątków lat, ale najsłynniejszym z nich jest bestia z Exmoor. Stwór ten, widywany ponoć od wczesnych lat 80. XX wieku na rozległych wrzosowiskach pokrywających duże obszary Devonu i hrabstwa Somerset, jest obwiniany o zabicie wielu sztuk owiec. Podobne zgłoszenia z zachodu kraju spływają też z Dartmoor i Bodmin, ale jeśli istnieją duże koty, które uciekły lub zostały wypuszczone z niewoli, nie udaje się ich wciąż złapać. Te dzikie i piękne miejsca naprawdę warto odwiedzić.
  • Stary kościół w Mawnan

    Od lat 70. XX wieku zgłaszane są przypadki domniemanego zaobserwowania w lasach otaczających stary kościół w kornwalijskiej wiosce Mawnan dziwacznego, pokrytego piórami, latającego stwora określanego jako Owlman, czyli „człowiek-sowa”. Stwór ten przypomina sowę, jednak jest wysoki jak człowiek i przyjmuje pozycję pionową. Zoologowie spekulują, że może to być puchacz, który zniknął z Europy, ale naoczni świadkowie temu zaprzeczają. To miejsce mroczne, tajemnicze i naprawdę niesamowite.
  • Zatoka Falmouth

    Od lat 70. XX wieku wielu świadków zgłaszało zaobserwowanie w zatoce Falmouth w Kornwalii bardzo dużego potwora morskiego o długiej szyi przypominającego Nessi i określanego tam mianem Morgawr. Stwora tego widać nawet na dwóch kontrowersyjnych zdjęciach zrobionych przez równie tajemniczą, anonimową „Mary F.”.
  • Cannock Chase

    Ten wyjątkowo rozległy teren leśny wokół Cannock w hrabstwie Staffordshire ma zasłużoną reputację matecznika różnego rodzaju kryptozoologicznych, tajemniczych stworów, w tym dużych kotów, zamieszkującego w stawach krokodyla, istot humanoidalnych przypominających trolle lub Bigfooty, widmowych czarnych psów i nawet wilkołaka. Lepiej nie zostawać tutaj na noc!
  • Jezioro Bala (Llyn Tegid)

    Szkocja ma Nessie, a Walia — Teggie, potwora z jeziora Bala. Podczas słynnego zdarzenia, do którego doszło w 1995 r., dwójka turystów z zaskoczeniem dostrzegła wystającą ponad powierzchnię wody głowę i 3-metrową szyję. Gdy na miejsce dotarła ekipa telewizji japońskiej, uzyskała niezidentyfikowany sonarowy obraz czegoś bardzo dużego, poruszającego się szybko pod powierzchnią wody. Tak więc pływając po tym jeziorze łodzią wiosłową lub kajakiem, lepiej zachować ostrożność.
  • Renwick

    W kościele w Renwick, w hrabstwie Kumbria, istnieją relacje opisujące stwora widzianego w 1733 r., gdy burzono stary kościół, na którego miejscu stoi dzisiejsza budowla. Gigantyczny, podobny do nietoperza stwór o pokrytym łuskami tułowiu i skórzastych skrzydłach, przypominający legendarnego bazyliszka, wyfrunął ponoć z fundamentów kościoła i sterroryzował mieszkańców Renwick. Sytuacja powtarzała się do czasu, aż stwór został zabity przez mieszkańca miasteczka, Johna Tallantine'a, który użył do tego celu kopii wyciosanej z obdarzonego magicznymi właściwościami drewna jarzębiny. Jednak nawet jeszcze dzisiaj niektórzy ludzie twierdzą, że widzieli potwora latającego nocą po okolicy.

     

  • Loch Ness

    Niewątpliwie najsłynniejszym kryptozoologicznym miejscem w Brytanii jest jezioro Loch Ness. To właśnie tutaj od wieków widywany jest ponoć potwór zwany Nessie. Liczba tych obserwacji wzrosła zdecydowanie od czasu, gdy w 1933 r. wzdłuż jeziora wybudowano drogę. Wśród zgromadzonych dowodów znalazły się obrazy sonarowe, zdjęcia i relacje naocznych świadków. Zgłoszono wiele hipotez dotyczących tożsamości tego nieuchwytnego wodnego potwora — mógłby to być na przykład prehistoryczny plezjozaur, długoszyja foka, olbrzymi jesiotr lub gigantyczny węgorz. Ale Nessie wciąż pilnie strzeże swojego sekretu. Tak więc warto wziąć ze sobą lornetkę — i aparat fotograficzny!
  • Benbecula

    W latach 30. XIX wieku na wybrzeżu wyspy Benbecula należącej do archipelagu Hebryd Zewnętrznych, w miejscu, w którym ludzie ścinali wodorosty, ukazywała się domniemana syrena. Pewien chłopiec rzucił ponoć w stwora kamieniem, zabijając go, a fale wyrzuciły zwłoki na brzeg. Zorganizowano potem oficjalny pogrzeb, z całunem i trumną, gdyż wszyscy, którzy widzieli ciało naprawdę myśleli, że to syrena. Stwór miał ludzką głowę z czarnymi włosami, tułów młodej dziewczyny, pozbawioną łusek dolną część ciała i ogon ryby. Ta smagana wiatrem wyspa jest naprawdę magiczna.
  • Dobhar-chú

    Dobhar-chú to tajemnicza irlandzka bestia wodna, która przypomina ponoć ogromną wydrę. Taki właśnie stwór wynurzył się rzekomo we wrześniu 1722 r. z jeziora Glenade w hrabstwie Leitrim i zabił kobietę o nazwisku Grace Connolly. Jej grób znajduje się na cmentarzu w Conwall, w gminie Drummans, a na kamieniu nagrobnym wyrzeźbiono sylwetkę dobhar-chú. Podobnego stwora widziano całkiem niedawno, w maju 1968 r., niedaleko Sraheens Lough, na wyspie Achill w hrabstwie Mayo. Czy to tylko irlandzka bajeczka, czy może coś więcej niż mit?
  • Lough Dubh

    Pewnego dnia w marcu 1962 r. nauczyciel Alphonsus Mullaney łowił wraz z synem ryby w jeziorze Lough Dubh (czyli Czarnym) w hrabstwie Galway, gdy nagle na wędkę złapało się coś dużego. Okazało się, że to monstrualna bestia, wielka jak krowa, o krótkich, grubych nogach, małych uszach i ciemnoszarej skórze pokrytej krótką szczeciną oraz dużym pysku przypominającym paszczę hipopotama. Na końcu nosa stwór miał także ostry róg przypominający róg nosorożca. Dwóch mężczyzn ze strachu uciekło, a gdy wrócili w liczniejszym towarzystwie, stwora już niestety nie było — po prostu zniknął!